gdziekolwiek się nie pojawię, wszędzie słyszę głosy.
rano, przez okno: "zabierzemy niepotrzebne sprzęty elektryczne, lodówki, mikrofalówki, pralki!"
na stacji metra: "za chwilę na peron trzeci podjedzie pociąg ekspresowy w kierunku Karakida. Z powodu niebezpieczeństwa, proszę nie przekraczać żółtej linii"
w pociągu: "następna stacja - Shibuya. Mogą Państwo przesiąść się tutaj w linię Keio Inokashira, Ginza lub Toyoko. Prosimy pasażerów o zachowanie ostrożności przy wysiadaniu, aby ich szanowne nogi nie wpadły w przerwę pomiędzy pociągiem a peronem. Proszę uważać, aby niczego nie zapomnieć z pociągu. Z powodu deszczu, powierzchnia peronu jest śliska, proszę uważać, aby się nie poślizgnąć"
w autobusie: "następny przystanek - Wakabacho. Pasażerowie zmierzający do klubu dla piesków "wanchan", proszę wysiąść na tym przystanku. Klub zapewnia psią kosmetykę, organizuje psie przyjęcia oraz inhalację ozonem. Chorzy na cukrzycę mają przy tym przystanku swoją klinikę. Za chwilę autobus skręci w prawo, proszę uważać, aby nie stracić równowagi. Proszę nie opuszczać siedzeń, dopuki autobus się nie zatrzyma"
i nawet automaty z biletami dziękują mi za to, że ich użyłam...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Jak wiesz jestem fanem Twojego bloga. Ale czy nie byłabyś bardziej poczytna, gdybyś publikowała notki na facebooku?
nie mam pojęcia, ale nie będę publikować notek na facebooku :)
skoro jesteś fanem, to rozgłaszaj jego sławę! :D
właśnie!!
ja rozgłaszam :)
Prześlij komentarz