19 kwi 2008

szpital 2(?)

na oddział, na którym leży mój dziadek doszło kilku nowych lekarzy. wśród nich jeden biały. i co się okazało? oczywiście, że jest polakiem! spotykam go, kiedy w wolnych chwilach wpada do dziadka, żeby pogadać po polsku.
oto, czego dowiedziałam się od polskiego pana doktora:
nowoczesna medycyna japońska jest mieszanką sprowadzonej z europy przez cesarza meiji medycyny angielskiej (skupiającej się wówczas na epidemiologii i bardziej na chronieniu społeczeństwa przed chorobami lub ich skutkami, niż na leczeniu jednostek) i medycyny niemieckiej (skupiającej się właśnie na jednostkach chorobowych i próbującej zapobiegać przyczynom). do tej mieszanki dochodzą jeszcze elementy medycyny chińskiej w łagodniejszej niż w chinach wersji. dwa główne uniwersytety z wydziałami medycznymi pozostają do dziś pod wpływami, odpowiednio: dawnego podejścia niemieckiego - Tokyo University oraz dawnego podejścia angielskiego - Keio University. na nieszczęście, szpital w którym leży mój dziadek jest związany z Uniwersytetem Keio i z tego chyba wynika niedbałość u tamtejszych lekarzy, o której już pisałam. natomiast pielęgniarki są świetnie wyszkolone.
polski pan doktor opowiadał o podejściu swoich japońskich kolegów. "toriaezu jatte mimasho". oznacza to podejmowanie działania bez zastanowienia, byleby coś robić. Z takim podejściem spotyka się chyba każdy pacjent, który w japonii pójdzie do lekarza choćby z lekkim przeziębieniem. po pobieżnych oględzinach, lekarz w każdym razie, bez zastanowienia zapisze nam antybiotyk. na każde schorzenie. mimo, że czasem wystarczyłaby aspiryna i witamina C.

8 kwi 2008

I hear voices...

gdziekolwiek się nie pojawię, wszędzie słyszę głosy.

rano, przez okno: "zabierzemy niepotrzebne sprzęty elektryczne, lodówki, mikrofalówki, pralki!"
na stacji metra: "za chwilę na peron trzeci podjedzie pociąg ekspresowy w kierunku Karakida. Z powodu niebezpieczeństwa, proszę nie przekraczać żółtej linii"
w pociągu: "następna stacja - Shibuya. Mogą Państwo przesiąść się tutaj w linię Keio Inokashira, Ginza lub Toyoko. Prosimy pasażerów o zachowanie ostrożności przy wysiadaniu, aby ich szanowne nogi nie wpadły w przerwę pomiędzy pociągiem a peronem. Proszę uważać, aby niczego nie zapomnieć z pociągu. Z powodu deszczu, powierzchnia peronu jest śliska, proszę uważać, aby się nie poślizgnąć"
w autobusie: "następny przystanek - Wakabacho. Pasażerowie zmierzający do klubu dla piesków "wanchan", proszę wysiąść na tym przystanku. Klub zapewnia psią kosmetykę, organizuje psie przyjęcia oraz inhalację ozonem. Chorzy na cukrzycę mają przy tym przystanku swoją klinikę. Za chwilę autobus skręci w prawo, proszę uważać, aby nie stracić równowagi. Proszę nie opuszczać siedzeń, dopuki autobus się nie zatrzyma"

i nawet automaty z biletami dziękują mi za to, że ich użyłam...